Rozrywka
W tej zakładce prezentujemy wyłącznie matematyczne dowcipy. Mamy nadzieję, że się wam spodobają i że będzie się ona rozrastać głównie za waszym udziałem. Jeżeli chcesz się podzielić z innymi jakimś matematycznym dowcipem, anegdotą, prosimy o wypełnienie poniższego formularza.
A oto żarty, jakie przysłali nam uczniowie.
Autor: Jolanta RecławE-mail: reclaw9@wp.pl Data wysłania: 2007-01-11 11:47:13 Uczeń zapytany na lecji : Co jest wykresem funkcji liniowej?
Uczeń odpowiada: Linia prosta.
Drugie pytanie: Co jest wykresem funkcji kwadratowej?
Uczeń odpowiada:Kwadrat! Autor: Bartek KE-mail: barklu@poczta.foof.pl Data wysłania: 2007-01-09 17:54:52 Pociąg elektryczny jedzie z prędkością 80km/h. Z boku wieje wiatr z prędkością 30km/h. Z jaką prędkością unosi się dym z komina?
Odp. Dym się nie unosi - pociąg jest elektryczny
Parowóz jedzie z prędkością 350km/h. Z boku wieje z prędkością 30km/h. Z jaką prędkością unosi się dym z komina?
Odp. Parowozy nie osiągają takich prędkości
Autor: ALTER EGO Data wysłania: 2007-01-07 18:18:12 seria.. PRZYCHODZI ... DO LEKARZA...
Przychodzi sinusoida do lekarza, a lekarz mówi: znowu ma pani okres?
Przychodzi jedynka do lekarza, a lekarz mówi: pani nie jest pierwsza.
Przychodzi stożek do lekarza, a lekarz mówi: coś pan taki ścięty?
Przychodzi wielomian do lekarza, a lekarz mówi: uwaga, stopień!
Przychodzi zbiór do lekarza, a lekarz mówi: jest pan skończony!
Przychodzi zbiór pusty do lekarza, a lekarz mówi: następny proszę!
Przychodzi iloraz do lekarza, a lekarz pyta: a gdzie reszta?
Przychodzi liczba do lekarza, a lekarz mówi: jest pani pierwsza!
Przychodzi ciąg Cauchy’ego do lekarza, a lekarz mówi: proszę się tam z tyłu nie tłoczyć!
Przychodzi wektor do lekarza, a lekarz mówi: kto pana tu skierował? Autor: Czips Data wysłania: 2007-01-01 17:01:30 Odpierwiastkuj się odemnie ty ilorazie nieparzysty bo jak cię przelogarytmuje to ci zbiór zębów poza nawias wyjdzie. Autor: Zuzia KurzawaE-mail: zuzi000@pocztaonet.pl Data wysłania: 2006-12-31 16:20:11 W jednym pociągu jadą dwie znajome grupy - matematyków i ekonomistów. Kiedy konduktor zbliża się na kontrolę cała grupa matematyków podąża w stronę toalety. Wchodzą tam wszyscy razem i kiedy konduktor puka i prosi o bilet jeden z nich wyciąga rękę z jednym biletem.
W drodze powrotnej ekonomiści postanowili zrobić to samo, ale kiedy zapukano do drzwi biletu nie wziął konduktor, ale matematycy:P Autor: KasiaE-mail: kasia.ch@poczta.foof.pl Data wysłania: 2006-12-28 15:56:47 Matematyk i fizyk w jednym pokoju, na stole stoi wiadro z wodą, w pokoju wybucha pożar. Co robi fizyk?
Łapie za wiadro i gasi. Co robi matematyk?
Łapie za wiadro i gasi. Matematyk i fizyk w jednym pokoju, pod stołem stoi wiadro z wodą, w pokoju wybucha pożar. Co robi fizyk?
Łapie za wiadro i gasi. Co robi matematyk?
Ponieważ w poprzedniej sytuacji mieliśmy już rozwiązanie więc przenosi wiadro spod stołu na stół i łapie za wiadro i gasi.
Matematyk i fizyk w jednym pokoju,nie ma wiadra z wodą, w pokoju wybucha pożar. Co robi fizyk?
Ucieka. Co robi matematyk? Mówi:"przypuśćmy dla dowodu, ze w pokoju istnieje wiadro z wodą..."
Autor: licealistka* Data wysłania: 2006-12-16 17:14:12 Idzie babcia, na swojej drodze napotyka fizyka. Pyta go: przepraszam a do centrum miasta w dobrym kierunku idę?
Fizyk odpowiada: Tak babciu dobrze idziecie.
Dziękuje-odpowiada zadowolona babcia i odchodzi.
Po czym fizyk mówi do siebie:Kierunek dobry,ale zwrot przeciwny:). Autor: KingaE-mail: kinga816@tlen.pl Data wysłania: 2006-12-14 23:17:22 Mantyso mojego serca
Pierwiastku moich ust
Kocham Cię wprost odwrotnie proporcjonalnie
do kwadratu odległości między nami.
Kocham sinusy Twoich rąk,
Cosinusy Twoich ust,
Parabolę Twoich nóg.
Kochanie! Staniemy się ułamkami:
Ty będziesz licznikiem, a ja mianownikiem.
I dzielić nas będzie kreska ułamkowa, czyli teściowa. Autor: Ania Z.E-mail: aniuz@wp.pl Data wysłania: 2006-10-22 12:31:05 Fizyk i matematyk mieli za zadanie zmierzyc wysokosc masztu. Matematyk mowi ze wezmie mertowa miarke, zmierzy jej cien, zmierzy cien masztu, a potem wyliczy wszystko z twierdzenia Talesa. Przychodzi na miejsce a tu nie ma slońca... no coż zdarza sie... Przychodzi wiec fizyk odkreca maszt, kladzie na ziemi i mierzy. Na co przychodzi matematyk i mowi:
- "ty fizyk co ty tu robisz?",
- "no jak to co, mierze wysokosc masztu" - odpowiada fizyk,
- "ale ty glupi jestes! ty mierzysz dlugość, a nie wysokosc" - odpowiada matematyk. Autor: Data wysłania: 2006-03-10 20:13:31 Lekarz w szpitalu psychiatrycznym bada trzech swoich pacjentów:
- Ile jest dwa razy dwa?
- pyta pierwszego.
Pięc tysięcy - pada odpowiedź.
- Ile jest dwa razy dwa?
- pyta drugiego.
- Piątek - odpowiada na to chory.
- Ile jest dwa razy dwa? - pyta trzeciego pacjenta.
- Cztery.
- Świetnie! - wykrzykuje uradowany lekarz.- Proszę
powiedziec, w jaki sposób uzyskał pan ten wynik?
- To proste - odpowiada chory. - Podzieliłem pięc tysięcy przez piątek.
|